- 8 sznycli cielęcych
- 8 połowek brzoskwiń z syropu
- 6 łyżek brandy lub sherry
- 140 ml białego wina wytrawnego
- szczypta cynamonu
- mały listek laurowy
- 2 łyżki masła
- 2 łyżki orzeszków piniowych
- łyżka mąki kukurydzianej
- 4 łyżki oleju
- sól, pieprz
Połówki brzoskwiń osączyć z zalewy, włożyć do miski starannie skropić brandy lub sherry. Plastry mięsa lekko rozbić wałkem albo tłuczkiem. Na patelni rozgrzać olej i usmażyć kotlety, ładnie rumieniąc je z obu stron. Włać wino i dodać cynamon, listek laurowy, sól, pieprz, przykryć patelnię. Dusić razem na małym ogniu do chwili, aż mięso będzie miękkie. W tym czasie na małej patelni rozpuścić masło, wsypać orzeszki i smażyć na średnim ogniu, mieszając, aż staną się złotobrązowe, po czym przełożyć je na talerz wyścielony papierowym ręcznikiem, by ociekły z tłuszczu. Miękkie mięso przełożyć na półmisek i trzymać w cieple. Mąkę kukrudzyianą rozprowadzić dwiema łyżkami wody, wlać na patelnię i, mieszając , gotować, aż zawiesina zgęstnieje i stanię się klarowna. Wlać do tego sosu płyn z miseczki z brzoskiwiniami i ewentualnie jeszcze 2-3 łyżki (do smaku) zalewy z puszki po brzoskwiniach, zagotować, mieszając. Owoce pokroić na małe cząstki lub plasterki, delikatnie wymieszać z sosem, podgrzać, ale już nie gotować. Nabierać łyżką porcje sosu wraz z owocami i przekładać je na mięso. Posypać przyrumienionymi orzeszkami. Podawać z ryżem oraz świeżo ugotowaną fasolką szparagową lub zielonym groszkiem.